Single Blog

Jak dać sobie więcej wytchnienia i poczucia bezpieczeństwa w trudnych czasach?

Wiem, pewnie jest Ci ciężko, może czujesz się bezsilna, zmęczona, przytłoczona. Chcę żebyś wiedziała, że to zupełnie normalne. Sama sytuacja epidemii, nad którą mamy ograniczoną kontrolę, budzić w nas może niepokój i lęk. Do tego dochodzą często: strach o sytuację finansową, o przyszłość zawodową, zdrowie Twoje i najbliższych. A na dokładkę codzienne obowiązki, praca, opieka nad dziećmi, przebywanie często 24h na dobę w czterech ścianach.

Na coś jednak masz wpływ, mianowicie na swoje nastawienie i działanie wobec zastanej sytuacji. To w dużej mierze od Ciebie zależy, jaką postawę wybierzesz wobec zmieniającej się rzeczywistości, nowych wyzwań. Poniżej podsuwam Ci kilka działań, które są obecnie wsparciem dla mnie oraz proponuję jedno ćwiczenie, które pomoże ci spojrzeć inaczej na obecną sytuację.

Co zatem zrobić, aby nie zdominował nas lęk, aby nie obezwładnił nas strach?

Warto zacząć od uświadomienia sobie tego: jak się czujemy, jak ma się nasza wewnętrzna równowaga, czy jest mocno zachwiana, jakie emocje w nas dominują, jakie myśli pojawiają się najczęściej?

Poczuj to i nazwij, przyglądnij się temu. Gdy już to masz, zobacz jakie to niesie konsekwencje dla twojego samopoczucia i działań. Czy to jak myślisz, jak do siebie mówisz, odpowiednio cię wspiera, czy wręcz przeciwnie- podkopuje i powoduje lęk?

Po prostu to sobie uświadom, kolejnym krokiem będzie podjęcie decyzji, czy i co chcesz z tym zrobisz. Normalnym jest iż odczuwamy niepokój, że pojawiają się negatywne myśli. Gdy jednak w porę wyłapiemy to co się z nami dzieje, będziemy mogli na to odpowiednio zareagować. 

To czego potrzebujemy w tym momencie więcej, to zapewne poczucie: bezpieczeństwa, równowagi, spokoju i wewnętrznej mocy.

Jak możemy te cenne zasoby pozyskiwać oraz wzmacniać? 

Oczywiście najlepiej, by każdy wypracował swoją własną receptę na ukojenie. Są jednak gotowe sposoby, sprawdzone i dostępne dla każdego. 

Co się sprawdza?

Pierwsze co przychodzi mi na myśl, zapewne także dlatego, że sama je praktykuję, to: joga i medytacja. Jako sposoby na obniżenie napięcia i niepokoju, wyrównanie energii, doładowaniem się tym, co wzmacnia a wypuszczenie tego co nam nie służy. Jako moment na zatrzymanie się i przekierowanie swojej uwagi z jednej strony, do naszego ciała, z drugiej do wnętrza. Mamy tu dużą dawkę uważności na to co się dzieje z naszym ciałem, oddechem, czego doświadczamy tu i teraz. Zyskujemy tym samym okazję, by odsunąć na bok natłok myśli, kreowanie czarnych scenariuszy przyszłości i innych sztuczkek umysłu;)

Co jeśli nie praktykowałaś do tej pory jogi lub medytacji? To świetny moment aby spróbować. Obecnie online dostępnych jest bardzo dużo materiałów, do pozyskania za darmo, dla każdeg poziomy zaawansowania.

Po prostu spróbuj.

Wybierz coś dla siebie, lub zapytaj znajomych, czy mogą ci polecić sprawdzonego nauczyciela, szkołę jogi, kanał na YT, na którym mogłabyś sprawdzić, czy to jest coś dla Ciebie.

To samo dotyczy medytacji, nie musisz siedzieć godzinami, wpatrując się w przestrzeń przed sobą i walczyć ze swoimi myślami. Jest bowiem mnóstwo nagrań z medytacjami prowadzonymi, które krok po kroku przeprowadzą cię przez proces chwilowego zatrzymania:)

Wieczorem, lub tuż przed snem, aby się wyciszyć, może spróbować kilkunastominutowych ćwiczeń relaksacyjnych: yin yang jogi, jogi nidry, czy afirmacji. Nie chodzi też o to byś teraz przez 3 dni przeglądała wszystkie zasoby internetu. Po prostu spróbuj, może już za pierwszym razem trafisz na prowadzącego czy metodę, która przypadnie ci do gustu a co najważniejsze, pomoże ci się wyciszyć i zwiększyć poczucie równowagi.

Nie potrzebujesz dużo czasu, jestem pewna, że znajdziesz sposób, aby wygospodarować w ciągu dnia 30 minut dla siebie, może uda się to dwa razy dziennie?:) 

Małe a cieszy. 

Z pomocą przychodzą nam też małe rytuały. Jak dobrze smakuje świeżo zaparzona kawa, wypita z twarzą skierowaną ku słońcu? Jak się czujesz, gdy ciepła woda okala Twoje ciało a wokół rozchodzi się piękny zapach? 

Ja wiem, że być może dzieci domagają się nieustannie twojej uwagi, że praca, obowiązki domowe, obiad sam się nie ugotuje.. ale gdy tego nie przerwiesz i nie zapewnisz sobie chwili na oddech, jest duża szansa, że poczujesz się jeszcze bardziej przytłoczona i sfrustrowana. Dlatego wróć pamięcią do tego, co daje ci wytchnienie, do małych, codziennych rzeczy, mini rytuałów i skorzystaj z nich- właśnie teraz. 

Oczywiście to co zawsze polecam z całego serca to oddech złapany na łonie natury: w lesie, na łące, nad morzem…choć z wiadomych względów w czasie epidemii, musimy tą ogromną przyjemność przełożyć na lepszy czas. Ale może masz ogród, lub możliwość udania się przynajmniej raz na jakiś czas w bezpieczne miejsce, by pooddychać świeżym powietrzem? Zrób to.

Skupmy się jednak na tym, co możesz zrobić, pozostając w domu. 

Możesz chociażby ograniczyć ilość przetwarzanych informacji na temat epidemii, ludzkich dramatów, obecnej sytuacji. Zaobserwuj, czy bycie na bieżąco ze wszystkimi komunikatami dotyczącymi sytuacji w kraju i na świecie, wzmacnia twoje poczucie bezpieczeństwa czy wręcz przeciwnie, nakręca spiralę lęku?

To tylko kilka z możliwych sposobów, by złapać równowagę wewnętrzną i nie dać się zdominować przez lęk. Przygotowałam dla Ciebie coś jeszcze…

Chciałabym zaproponować Ci ćwiczenie, które mam nadzieję przyniesie nowe spojrzenie na obecną sytuację. Dzięki krótkiej wizualizacji, być może dostrzeżesz coś, co nie doszło do głosu, w natłoku myśli i niepokoju. 

Przenieś się do swojego bezpiecznego miejsca.

Znajdź dla siebie ciche miejsce w domu, abyś mogła na kilka chwil, przenieść się do swojego wnętrza. Usiądź wygodnie, oprzyj plecy, weź głębszy wdech i zrób dłuższy wydech. Jeszcze raz- wdech i spokojny wydech. Przymknij oczy…

A teraz wyobraź sobie miejsce w którym czujesz się bezpiecznie. Miejsce, które znasz i chciałabyś się w nim w tej chwili znaleźć lub miejsce z twojej wyobraźni, które emanuje dobrą energią i spokojem. Zobacz oczami wyobraźni siebie w miejscu mocy, niezależnie czy znajdujesz się na łonie natury, czy w przyjaznym pomieszczeniu. Użyj wszystkich zmysłów, by poczuć bardziej, jakie to twoje miejsce jest i jak ci tam jest. Jak się czujesz, co słyszysz, jaki widok ci towarzyszy, dotknij tego co cię otacza-jaką to ma fakturę, może pojawiają się jakieś zapachy…

A teraz skieruj swoją uwagę do wnętrza i zadaj sobie pytanie: Co obecna sytuacja, w jakiej się znalazłam, chce mi przekazać? Jaką lekcję mogę wynieść z trudnej sytuacji? Jakie to mi stwarza możliwości? 

I poczekaj na to co się pojawi. Poczuj co do ciebie przyjdzie. Jaka myśl, odczucie, pojawi się jako pierwsze? Zostań chwilę z tym, uświadom sobie co to znaczy i co możesz z tą informacją zrobić. 

Następnie podziękuj sobie za ten wgląd, za to co do ciebie przyszło, za tą chwilę refleksji. Gdy będziesz gotowa otwórz oczy i wróć do tu i teraz. 

Jak się teraz czujesz, jakie emocje obudziło w Tobie to ćwiczenie? Czy coś się zadziało, czy odkryłaś coś wartościowego dla siebie? 

Już to wiesz. Znasz też kilka sposobów, które możesz wypróbować, by złapać większą życiową i energetyczną równowagę. Przyszedł zatem czas na konkretne działanie:)

Co możesz zrobić by zwiększyć swoje poczucie bezpieczeństwa, jakie konkretne działania, masz ochotę wdrożyć w swoją niecodzienną rzeczywistość?

Podziel się ze mną w komentarzach, swoimi odczuciami, wnioskami po wykonanym ćwiczeniu lub konkretnym planem działań. Sama chętnie skorzystam z waszych pomysłów:)



Comments (4)

  1. Proste wskazówki i małe codzienne przyjemności z których składa się życie 🙂 Nic wielkiego, a jednocześnie tak ważnego teraz. Też medytuję i ćwiczę jogę, oddycham i bawię się z psem. Jestem bardziej tu i teraz. Dziękuję za prostotę artykułu:)

    1. Dzięki Kasia! Organizujmy sobie te dobre chwile, korzystajmy z nich, niech przynoszą nam wytchnienie:) Tak, to proste, i tak zbyt wiele rzeczy/spraw wymaga od nas wysiłku;)

Post a Comment