Single Blog

Odpuść sobie! Jak być wystarczająco dobrym bez presji perfekcjonizmu?

Na ile pozwalasz sobie na niedoskonałość? Potrafisz odpuścić samej sobie?

Żyjemy w czasach, w których społeczna presja na bycie idealnym w niemal każdym aspekcie życia jest bardzo duża.
W przypadku kobiet, gdyż to z nimi głównie mam przyjemność pracować, dotyczy to bycia idealną: kobietą, żoną, partnerką, mamą, pracownikiem, kobietą przedsiębiorczą, przyjaciółką, córką itd.
Racjonalnie i obiektywnie patrząc, łatwo wywnioskować, że bycie idealnym w każdej roli i we wszystkich obszarach, jest po prostu niemożliwe do wykonania.  A jeżeli nawet komuś się to udaje, na dłuższą metę koszty takiego życia mogą przeważyć zalety.
Wydaje się to być oczywiste. Z drugiej strony, nawet gdy twierdzimy, że idealni nigdy nie będziemy, bo to niemożliwe, to  jednak z dużym zaparciem do bycia ideałem dążymy.
Są również osoby, które mają kłopot już z samym zaakceptowaniem faktu, że bycie idealnym to ułuda, pewien wykreowany wzorzec i dążenie do niego odbywa się kosztem ich samych oraz tego, co naprawdę dla nich ważne. Dążenie do bycia najlepszym w danej dziedzinie, często przypłacamy frustracją, nadmiernym stresem a nawet swoim zdrowiem.

A teraz proszę o odpowiedź właśnie Ciebie: Na ile Ty pozwalasz sobie na bycie niedoskonałą?

W ilu dziedzinach swojego życia: obszarze zawodowym, byciu rodzicem, parterem, zdrowia, sporcie, diecie, chcesz być postrzegany, jako wzór lub zostać odpowiednio doceniony?
Jeżeli już odpowiedziałaś sobie na te pytania i zdałaś sprawę, jak wygląda obecnie Twoja sytuacja i wymagania wobec samej siebie, zachęcam Cie do pójścia krok dalej.

Mam do Ciebie prośbę: Wyobraź sobie, jak to by było, gdybyś od tej chwili myślała o sobie, że jesteś wystarczająca?

Zwizualizuj sobie, jak byś się czuła, co o sobie myślała, kim była, co robiła, gdybyś od dnia dzisiejszego uznała, że w każdej z tych dziedzin z osobna i w sobie wewnętrznie, jesteś wystarczająco dobra.

Jakie to uczucie, dać sobie pozwolenie na popełnianie błędów, na poluzowanie wygórowanych wymagań wobec samego siebie? Zapewne pojawia się tam poczucie ulgi i…co jeszcze?
A może jest tak, że wraz z pomysłem na odpuszczenie dążenia do bycia “naj”, pojawia się lęk i poczucie winy?

W takim momencie możemy odpowiedzieć sobie na dodatkowe pytanie: Co najgorszego może się stać, jeżeli nie będę idealną panią domu, mamą, nie będę miała idealnej sylwetki czy dam ponieść się nie zawsze pozytywnym emocjom, co się wydarzy, gdy popełnię błąd?

Nie mam na myśli tu jakiś drastycznych zaniedbań, które mogłyby skutkować krzywdą nas samych czy innych osób, chodzi jedynie o momenty, kiedy nie zawsze jest tak, jakbyśmy to sobie wymarzyli, gdy jest inaczej niż w idealnym świecie.

To nie są łatwe pytania a odpowiedzi na nie mogą powodować uczucie dyskomfortu, wewnętrzny opór.

W takich momentach warto wrócić do swoich podstawowych wartości życiowych, tego co tak naprawdę jest dla Ciebie najważniejsze. Może są to: ludzie, miłość, samorealizacja, zdrowie, bezpieczeństwo, poczucie spełnienia, rodzina, radość, duchowość…

Zatrzymaj się na chwilę i określ, co definiuje Ciebie, co ma dla Ciebie największe znaczenie?

Jeżeli już to wiesz lub w tym momencie ponownie uświadomiłaś sobie swoje wartości, zobacz jak to się ma do wygórowanych wzorców, do których dążysz.
Czy faktycznie na co dzień realizujesz i dbasz o swoje wartości, czy tylko o przyjęte z zewnątrz ideały?

Pozwól sobie na bycie autentycznym, na bycie sobą.

Podążaj za swoimi wartościami, za tym, co faktycznie dla Ciebie najważniejsze. Wyznaczaj cele i działaj z pełną świadomością, po co to robisz i do czego Twoje działania mają Cie ostatecznie zaprowadzić.
Kreuj swoją rzeczywistość i codzienność w taki sposób, aby w ostatecznym rozrachunku w przyszłości, spojrzeć na swoje życie z zadowoleniem i uznaniem.
Zapewne trzeba wiele odwagi i samoświadomości, aby żyć tak jak chcemy i być w zgodzie z sobą. Do Ciebie zależy decyzja czy warto.

Wierzę, że posiadasz potencjał, by już dziś czerpać zadowolenie ze swoich działań i ról jakie pełnisz. To nie znaczy, że nie możemy się doskonalić, rozwijać, zmieniać- wręcz przeciwnie, kwestia tylko by odbywało się to w zgodzie z nami, z prawdziwymi potrzebami. Jeżeli masz gotowość pójścia krok dalej w danej dziedzinie, rozwoju, jak najbardziej zrób to. Zrób to z przyjemnością i radością a nie poczuciem presji zewnętrznej czy wewnętrznego przymusu.

Powodzenia! 🙂

Comments (6)

  1. WoW. Super artykuł. To prawda, że teraz każdy w TV czy Internecie jest “idealny”. Przynajmniej tak to opisuje lub pokazuje to aparat 😉 Czasami sobie siadam i myślę: “Kasia, zatrzymaj się. Idealna nie będziesz ale możesz być najlepszą wersją samej siebie. Tu się postaraj to możesz olać – wybaczą Ci” 😉
    Pozdrawiam!

    1. Kasia?‍♀️ piękne słowa do samej siebie. To jak słowa wewnętrznego mentora, samej siebie z przyszłości, która mówi nam, że idziemy w dobrym kierunku, trzeba tylko racjonalnego podejścia, podążania za tym, co dla nas ważne i odpuszczenia tego co nie do końca jest nasze, co podszeptuje czasem nasz wewnętrzny krytyk czy świat zewnętrzny. Super, że potrafisz wychwycić ten moment, zatrzymać się i powiedzieć – sprawdzam! ?

  2. To rzeczywiście frustrujące chcieć być idealną we wszystkich rolach. Wiem, bo sama to przeżyłam. Myślę, że nawet otarłam się o stany depresyjne, gdy dowiedziałam się, że jestem w trzeciej ciąży. Chociaż bardzo tego chciałam to, kiedy pomyślałam o dodatkowej porcji obowiązków włosy stawały mi na głowie. Wszystko się zmieniło, kiedy zrozumiałam, że nie muszę wszystkiego… Że z czegoś trzeba zrezygnować, że nie wszystko musi być na 100 % i że trzeba wybrać co dla Ciebie ważne. Dopiero kiedy odpuściłam, wszystko zaczęło się układać łatwiej i oczywiście nadal mam wyrzuty sumienia, kiedy wdepnę w jakiś makaron na podłodze, albo potknę się o rozrzucone skarpetki, ale mówię sobie, że to normalne przy trójce dzieci i żyję dalej. Nie muszę być idealna, wystarczy że jestem wystarczająca 🙂

    1. Ewa! Bardzo dziękuję Ci za ten komentarz. ? Cudownie, że dałaś sobie tą szansę, na podążanie za tym co naprawdę dla Ciebie ważne . Dzieci to ogromna wartość, radość, która rozbraja nasze serca, ale to też duże zmęczenie i wyzwanie dla nas jako rodziców . Tak jak piszesz- świadomość tego, aby nie popaść w skrajności, w perfekcjonizm, w bycie idealna mamą, panią domu, kobietą jest kluczowe, by moc się cieszyć tym co tu i teraz, tym co już mamy i mieć możemy. Jestem pewna, że jesteś wspaniała kobietą i mamą dla całej trójki ✨✨? Ściskam Cię serdecznie i życzę dużo dobra na co dzień

  3. Ten artykuł jet o mnie! Tak bardzo chcę być idealna w wielu dziedzinach, że zapominam o tym co ważne dla mnie. Jak już zdarzy mi się odpuścić to później mam wyrzuty sumienia. Od dzisiaj koniec z tym! Bardzo wartościowy artykuł! Dziękuję 🙂

Post a Comment