Single Blog

Komu oddajesz władzę? Twoja droga od wewnętrznego krytyka do mentora.

Czym kierujesz się w codziennych sytuacjach, jak o sobie myślisz w obliczu wyzwań i zmiany?

Głos swojego wewnętrznego krytyka znasz zapewne bardzo dobrze. Większość osób żyje z nim na co dzień, od wielu lat, od okresu dziecięcego, szkolnego.
To głos, który sieje zwątpienie, podkopuje motywację czy stopuje Cię przez zmianą. Bo przecież “…i tak się nie uda, albo po prostu Ty się do tego nie nadajesz, masz za mało wiedzy, szczęścia i innych zasobów…” itd.
Nie oznacza to jednak, że nie możemy się wyzwolić spod dyktatury naszych ograniczających przekonań. Wymaga to sporo świadomej pracy nad sobą- uważności i przekierowania uwagi na to, co może nas wspierać na co dzień.
Jeżeli umiesz zauważyć mechanizm, który Cię stopuje lub dołuje, to już postawiłaś pierwszy krok na drodze do jego przezwyciężenia. Nie chodzi bowiem, by walczyć za wszelką cenę z tymi myślami i przekonaniami, które przez lata Ci towarzyszyły i wzbierały na sile.

Pierwszy etap: po prostu zauważaj.

Postaw raczej na  świadome zauważanie, że w danej sytuacji to znów się dzieje- twój wewnętrzny krytyk chce kolejny raz przejąć kontrolę . Jak już nauczysz się rozpoznawać ten moment, zatrzymaj się i świadomie podejmij decyzję, że tym razem nie dasz dojść mu do głosu, nie pójdziesz wskazaną przez ograniczające przekonania drogą, nie pozwolisz się zatrzymać.
W ten sposób ograniczające przekonania na swój własny temat, na temat sytuacji w której się znalazłeś stracą moc a Ty zyskasz siłę sprawczą i szansę na świadomy wybór kierunku swoich działań. Po prostu zauważaj, będąc jednocześnie świadomą mechanizmów, które zostały utrwalone przez lata doświadczeń.

Kolejny krok: lepsze poznanie siebie.

Teraz nadszedł czas by przyglądnąć się temu, co na tym etapie życia jest dla Ciebie najważniejsze. Jakie wartości wyznajesz, na ile je realizujesz na co dzień? Jak wygląda Twoje życie i funkcjonowanie a jak chciałabyś aby wyglądało? Czego potrzebujesz, dokąd zmierzasz, co już masz i za co możesz być wdzięczna.
Opowiedzenie sobie na te podstawowe pytania, stanowi punkt wyjścia dla wykreowania nowych przekonań w które możesz zacząć wierzyć i zgodnie z którymi możesz działać.
Wypisz swoje najważniejsze wartości, cele, marzenia, to co daje Ci szczęście, swoje mocne strony.

W co możesz zacząć wierzyć już dziś? Kieruj się tym, czego chcesz naprawdę.

Jakie przekonania na swój temat mogą Cię wesprzeć w realizacji Twoich celów, w osiągnięciu poczucia spokoju i zadowolenia z samej siebie i swojego życia? Wypisz je. Mogą mieć one formę afirmacji, pozytywnych zdań dokonanych, będących przeciwnością tego w co wierzyłaś do tej pory. Bądź ze sobą szczera, szukaj potencjału i zasobów, które posiadasz.

Kto może Cię wesprzeć? Obraz wewnętrznego mentora.

Samo zauważanie działań naszego wewnętrznego krytyka może być niewystarczające, dlatego warto stworzyć jego przeciwwagę – wewnętrznego mentora.

Kim jest wewnętrzny mentor? Skąd go wziąć? Ile to kosztuje?;)

Wewnętrzny mentor to Ty sama, taka jaką chciałabyś być. To Ty żyjąca w zgodzie z sobą i swoimi wartościami, w swojej najlepszej wystarczającej, wersji. Aby ożywić i utrwalić obraz wewnętrznego mentora, użyj wizualizacji.
Wyobraź sobie siebie za 20 lat. Tak, aż za 20 lat. Kim Ty za 20 lat CHCIAŁABYŚ być?
Wyobraź to sobie w najdrobniejszych szczegółach: jak wygląda Twoje otoczenie, miejsce w którym się znajdujesz, jak jesteś ubrana, jaki jest Twój ton głosu, jesteś sama czy ktoś jest z Tobą, kto, co robisz, czym się zajmujesz, jak się czujesz? itd.
Dobrze przeprowadzona i zapamiętana wizualizacja, może Ci się przysłużyć w chwilach zwątpienia, kiedy masz gorszy dzień czy etap w życiu.
Zapamiętaj ten obraz, obraz siebie samej z przyszłości i niech będzie on Twoją przeciwwagą dla wątpliwości i  wyroków wewnętrznego krytyka oraz drogowskazem działań. Obraz ten jest bowiem oparty na tym, czego naprawdę pragniesz i jaka jesteś. W każdym momencie możesz odwołać się do swojego wewnętrznego mentora i zadać sobie pytanie :” Co bym zrobiła tamta ja z przyszłości? Jak by się zachowała w danej sytuacji?”.

Co możesz zrobić dziś, w swojej realnej codzienności, aby być bliżej swojej wizji z przyszłości?

Jakie kroki możesz podjąć już dziś, by móc cieszyć się spełnieniem swojej wizji za chwilę, za kilka lat?
Zostawiam Cię z tym pytaniem i Twoimi działaniami:)
A jeżeli potrzebujesz wsparcia w tym niełatwym procesie przekształcania swoich ograniczających przekonań na to, co będzie Ci służyć- jestem tu dla Ciebie. Napisz: anna@annacoach.pl
Powodzenia!

Comments (12)

    1. Kinga, dziękuję! ? Tak to prawda, bardzo wiele osób jest zdominowanych przez narzucone i zinternalizowane oczekiwania, opinie, osady- mające się nijak do naszego rzeczywistego potencjału. Mam nadzieję, że coraz więcej z nas będzie świadomie przyglądać się sobie, zaufać temu co mówią nam nasze najważniejsze wartości i wnętrze a nie tylko głowa i opinie innych.

  1. Cele mam wyznaczone na najblizsze 10 lat, konsekwentnie ide w ich kierunku, jednak ciagle cos sie zmienia i wprowadzam modyfikacje! Uwielbiam tak działać

    1. Wow! Jull. Jestem pod wrażeniem dłuższej perspektywy celów. Jak to dobrze wiedzieć dokąd się zmierza! A poszczególne kamienie milowe na naszej drodze i działania możemy jak najbardziej dopasowywać i urozmaicać!

  2. 20 lat to dużo, ale czas i tak upłynie, więc bardzo podoba mi się Twoja idea stawiania się w punkcie własnego mentora, który jest tym, kim chciałabym być za 20 lat. Samo zastanowienie się nad tym pozwala obrać drogę i nie zbaczać z niej. Dzięki!

    1. Dzięki Aneta. Tak dużo. Ale właśnie taka perspektywa może dobrze uzmysławiać gdzie i kim chcemy być jak się czuć mając be 40,50, 60 i +lat. A działania by tam się znaleźć możemy podjąć już dziś tu i teraz – swoimi decyzjami, nastawieniem i akcją. Bardzo proszę?

  3. Krótko i konkretnie – to lubię 🙂 Myślę, że z praca z wewnętrznym krytykiem nie jest prosta, zwłaszcza że… bywa on również pomocny! Niemniej znalezienie w sobie i spotkanie wewnętrznego mentora może rzeczywiście przynieść nam wiele dobrego 🙂

    1. O tak, praca z nim nie jest prosta, ale tak jak piszesz, nie ma co angażować wszystkich sił, żeby z nim walczyć, wystarczy świadomość skąd się biorą takie myśli a energię ukierunkować na to czego faktycznie chcemy:)

  4. Myślę, że przełomem może być uświadomienie tego, że mamy takiego wewnętrznego krytyka i zmiana toku myślenia – z negatywnego na pozytywny. Czyli zamiast dołować się przed dużym wyzwaniem, warto pomyśleć o przyszłym sukcesie i uldzie, gdy już skok na głęboką wodę będzie za nami 🙂

    1. Hej Agta! DOkładnie tak jak piszesz:) Zmiana perspektywy z lęku czy niepewności na odpowiedni dystans i afirmacje pozytywnego rezultatu i tego co możemy dzieki temu mieć:)

Post a Comment